Jakim trzeba być zwyrodnialcem, żeby zrobić coś takiego…?
W naszej ponad 26-letniej działalności widzieliśmy już naprawdę wiele. Cierpienie, zaniedbanie, obojętność. Myśleliśmy, że nic nie jest nas w stanie zaskoczyć. A jednak… to, co zobaczyliśmy teraz, odbiera wiarę w człowieka.
Na posesję Pani Pauliny przyszedł kot. Nie chciał odejść. Jakby wiedział, że tylko tam może znaleźć ratunek. Już na pierwszy rzut oka było widać, że coś jest nie tak…
Kocurek wyglądał, jakby nie miał uszu, a jego ogon był tylko częściowy. Pierwsza myśl? Choroba. Nowotwór, który doprowadził do martwicy i utraty tkanek… To wydawało się „logicznym” wytłumaczeniem.
Prawda okazała się jednak o wiele bardziej przerażająca
.
Podczas wizyty u weterynarza nie było żadnych wątpliwości – uszy tej kota zostały celowo obcięte przez człowieka. To nie jest przypuszczenie. To fakt.
W przypadku ogona nie ma stuprocentowej pewności, ale jego stan również budzi ogromne podejrzenia…
Kto robi takie rzeczy?
Jak bardzo trzeba być pozbawionym serca, empatii, żeby skrzywdzić bezbronne zwierzę w tak okrutny sposób?
Czy to „zabawa”? Czy ktoś czerpie z tego satysfakcję…?
Nie jesteśmy w stanie tego pojąć. I to właśnie przeraża najbardziej.
Na szczęście ta historia ma też promyk nadziei.
Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt pokryje koszty leczenia i diagnostyki kota.
A on został zabezpieczony w Pleszewskie Stowarzyszenie Kocia Łapka, gdzie jest już bezpieczny i otoczony opieką.
I jest jeszcze coś… coś, co daje nam siłę, by działać dalej.
Na razie mówimy to bardzo cicho… ale wszystko wskazuje na to, że ten dzielny kocurek będzie miał swój dom
.
Po tym, co przeszedł, zasługuje na wszystko, co najlepsze.![]()
![]()
![]()
Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt to szansa na lepsze życie dla bezdomnych i potrzebujących zwierząt.
KRS: 0000059956 – przekaż 1,5% podatku na zwierzęta
Numer konta: 95 1090 1160 0000 0000 1603 5008
Stała zbiórka: https://www.ratujemyzwierzaki.pl/…/milosni…/koszyk/dodaj
Razem możemy więcej!
Dziękujemy za Twoje wsparcie! ![]()