Cuda nie dzieją się same. Tworzą je ludzie.
Jeszcze niedawno Lusia – 17-letnia, schorowana seniorka – stała nad przepaścią. Pies, który całe życie spędził na kanapie u boku człowieka, miał nagle znaleźć się w zimnym kojcu.
Dla młodego psa to trudne. Dla starego – często nie do udźwignięcia…
A jednak ktoś spojrzał na nią inaczej
.
Lusia najpierw trafiła do domu tymczasowego, a dziś jest już w swoim nowym domu. Takim prawdziwym, na zawsze. Swoim miejscu na ziemi.
Choć droga była długa – aż do Szczecina – to właśnie tam znalazła ludzi, których nie przeraził jej wiek ani stan zdrowia. Ludzi, którzy świadomie powiedzieli: „tak, chcemy ją. Taką, jaka jest.”
I to jest właśnie istota adopcji.
Nie tej „łatwej”, nie tej „na chwilę”.
Tylko tej prawdziwej – odpowiedzialnej, dojrzałej, pełnej empatii. Takiej, w której ktoś decyduje się dać starszemu, schorowanemu psu najpiękniejszy możliwy prezent – spokojną, bezpieczną jesień życia
.
Lusia powoli odnajduje się w nowej rzeczywistości. Uczy się na nowo bliskości, odpoczywa, jest zaopiekowana. A jej nowa rodzina każdego dnia pokazuje, że miłość nie ma wieku.
Dziękujemy za to z całego serca
.
Za odwagę, za otwartość i za to, że nie wybraliście łatwej drogi – tylko tę właściwą.
Cieszymy się, że mogliśmy być częścią tej wyjątkowej historii – finansując badania, dzięki którym Lusia do swojego domu pojechała przygotowana i zdiagnozowana.
To nie jest tylko szczęśliwe zakończenie.
To początek czegoś pięknego. 
Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt to szansa na lepsze życie dla bezdomnych i potrzebujących zwierząt.
Razem możemy więcej!
Dziękujemy za Twoje wsparcie! 