Ile jeszcze zwierząt musi cierpieć, zanim naprawdę coś się zmieni?
W naszym kraju wciąż zbyt często okrucieństwo wobec zwierząt kończy się śmiesznie niskim wyrokiem albo całkowitą bezkarnością. Kolejne dramaty wywołują chwilowe oburzenie, pojawiają się poruszające komentarze i deklaracje zmian… a potem wszystko wraca do normy. Do normy, w której zwierzęta nadal są bite, głodzone, porzucane i traktowane jak rzeczy.
Prawo, które powinno chronić najsłabszych, wciąż okazuje się niewystarczające. A jeszcze większym problemem bywa brak realnego egzekwowania przepisów. Dlatego zmiana prawa dotyczącego ochrony zwierząt nie jest już tylko postulatem organizacji prozwierzęcych. Jest koniecznością i obowiązkiem cywilizowanego państwa.
9 maja w wielu miastach Polski odbyły się protesty pod hasłem „MAMY DOŚĆ. Stop cierpieniu zwierząt w Polsce”. Ludzie wyszli na ulice m.in. w Białymstoku, Bydgoszczy, Gdańsku, Katowicach, Kielcach, Krakowie, Lublinie, Łodzi, Olsztynie, Poznaniu, Rzeszowie, Szczecinie, Warszawie, Wrocławiu i Zielonej Górze. To ważny znak, że nie ma społecznego przyzwolenia na krzywdzenie zwierząt.
O takich sprawach trzeba przypominać każdego dnia. Bo za każdym „kolejnym przypadkiem” stoi żywe, czujące zwierzę i jego realne cierpienie.
Choć nie mogliśmy być osobiście na proteście, popieramy każde działania, które mają polepszyć los zwierząt. Każdy głos w ich obronie ma znaczenie.
Fot. Dorota Sumińska – Zwierzę Ci się
Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt to szansa na lepsze życie dla bezdomnych i potrzebujących zwierząt.
Razem możemy więcej!
Dziękujemy za Twoje wsparcie! 