1,5% może zatrzymać łańcuch cierpienia.
Na wsiach bezdomność rodzi się po cichu.
W budzie, na łańcuchu.
W stodole, gdzie kotka rodzi kolejny miot.
Na podwórku, gdzie „zawsze tak było”.
Suka rodzi co pół roku.
Szczeniaki trzeba „gdzieś wydać”.
Kocięta „same się rozchodzą”.
A my potem odbieramy telefony.
O porzuconych maluchach.
O psach, których nikt nie chce.
O zwierzętach, które nigdy nie miały szansy na dom.
Dlatego Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt prowadzi akcje kastracji zwierząt wiejskich. Staramy się docierać tam, gdzie nie ma programów. Gdzie często nie ma pieniędzy na weterynarza. Gdzie świadomość bywa mniejsza niż potrzeba pomocy.
Rozmawiamy.
Tłumaczymy.
Czasami organizujemy transport.
Finansujemy zabiegi.
Bo kastracja to nie „fanaberia”.
To przerwanie spirali cierpienia.
Jedna niewysterylizowana suka to dziesiątki szczeniąt w ciągu kilku lat.
Jedna kotka to setki istnień w kolejnych pokoleniach.
Wasze 1,5% podatku zamienia się w konkret:
Ale to wszystko nie byłoby możliwe bez niesamowitych osób – naszych wolontariuszy.
To oni są „bliżej”.
Bliżej wsi.
Bliżej ludzi.
Bliżej tych zwierząt, które żyją poza zasięgiem kamer i poza systemem.
Dzięki nim możemy docierać dalej.
Szybciej reagować.
Być tam, gdzie pomoc jest naprawdę potrzebna.
1,5% to mała decyzja przy wypełnianiu PIT-u.
Dla nich to zabieg.
Dla nas – możliwość działania.
Dla zwierząt – często jedyna szansa.
Jeśli chcecie, by Wasz podatek realnie zatrzymywał cierpienie – przekażcie go na nasze działania.
Bo bezdomność nie zaczyna się w mieście.
I odpowiedzialność też nie powinna się tam kończyć. 
Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt to szansa na lepsze życie dla bezdomnych i potrzebujących zwierząt.
Razem możemy więcej!
Dziękujemy za Twoje wsparcie! 