Worek z prezentami otworzył się po raz drugi, tym razem dla Kodiego
.
Kodi jest ukochanym psem Pani Beaty, który wypełnił pustkę po śmierci wcześniejszego pieska. Niestety choroba sprawiła, że radosny, pełen energii zwierzak stał się psem wymagającym specjalistycznej opieki. Lista codziennie podawanych leków jest długa, podobnie jak leczenie i walka, która nadal jest przed nimi. Do tego doszły problemy behawiorystyczne… Za dużo jak na jednego psa i jedną opiekunkę, która tak bardzo chciałaby uchylić mu nieba
.
Aby wesprzeć ich w tej trudnej drodze, Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt – dzięki Waszej pomocy – przekazało Kodiemu dwa worki specjalistycznej karmy, klatkę kennelową oraz zabawki interaktywne. Dodatkowo wsparliśmy ich bonem w wysokości 1.200 zł na pomoc behawiorysty oraz 2.500 zł na leki i wizyty w lecznicy.
Dzięki Bogna Frątczak i Krzysiek Biernat mogliśmy przekazać również dary od serca dla Pani Beaty
— ciepły, mieciutki kocyk, rozgrzewające herbaty i słodycze
. Przy chorym zwierzęciu opiekunowie bardzo często zapominają o sobie i własnych potrzebach, skupiając całą energię na walce o zdrowie swojego podopiecznego
. A przecież tylko zaopiekowany, silny opiekun jest w stanie udźwignąć trudne, codzienne obowiązki i dawać zwierzęciu to, czego najbardziej potrzebuje.
W ubiegły piątek przekazaliśmy dary. Na twarzy Pani Beaty widać było ogromne emocje – ulgę, że tak bardzo potrzebna pomoc wreszcie nadeszła, wzruszenie, którego nie dało się ukryć oraz łzy w oczach, będące mieszanką wdzięczności, zmęczenia i nadziei. Był moment zatrzymania, chwila ciszy i to spojrzenie mówiące więcej niż tysiąc słów – że ta pomoc przyszła dokładnie wtedy, gdy była najbardziej potrzebna.
Z całego serca dziękujemy wszystkim osobom zaangażowanym w naszą akcję „Worek Świątecznych Marzeń”
. Każdemu Darczyńcy, Wolontariuszowi i wszystkim, którzy dołożyli swoją cegiełkę – finansowo, rzeczowo, dobrym słowem i ogromnym sercem. To dzięki Wam takie historie mają choć odrobinę lżejszy ciężar, a ludzie i zwierzęta w kryzysie dostają nie tylko realną pomoc, ale też poczucie, że nie są sami.
Dziękujemy, że jesteście
.