Ostatnie dni były dla nas bardzo trudne.
Stan aż trzech naszych podopiecznych w tym samym czasie nagle się pogorszył i naprawdę było sporo nerwów, strachu i nieprzespanych godzin.
Na szczęście powoli zaczyna być widać światełko w tunelu i wygląda na to, że wszyscy zaczynają wychodzić na prostą
.
Jeszcze wczoraj bardzo martwiliśmy się o Sonię. Musiała ponownie jechać do lecznicy. Po nieprzespanej nocy poranek zaczął się fatalnie – zupełny brak apetytu, a na pusty żołądek nie było możliwości podania leków. Organizm po silnej „czerwonej chemii” naprawdę dostał w kość
.
Na szczęście w lecznicy Sonia dostała kroplówkę i leki, które bardzo jej pomogły. I wieczorem zaczęło być widać pierwszą poprawę – wróciło trochę sił, a nawet humor. Cudownie znów widzieć ją szczęśliwą
.
To jeszcze nie jest moment, żeby odetchnąć całkiem spokojnie, ale mamy nadzieję, że pierwszy krok w dobrą stronę
.
Trzymajcie proszę dalej mocno kciuki za Sonię, Wasze wsparcie bardzo jej się przyda
.
Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt to szansa na lepsze życie dla bezdomnych i potrzebujących zwierząt.
Razem możemy więcej!
Dziękujemy za Twoje wsparcie! 