W czwartek odbyła się operacja Miszki.
Nie mogliśmy już dłużej czekać.
Stan ucha był na tyle poważny, a ból i nawracające zakażenia tak uporczywe, że dalsze leczenie zachowawcze nie miało sensu. Każdy kolejny tydzień oznaczałby tylko przedłużanie cierpienia.
Podczas zabiegu okazało się coś bardzo ważnego. Najprawdopodobniej już wcześniej – jeszcze przed adopcją, być może w schronisku – ktoś podjął próbę operacyjnego leczenia jej ucha. Niestety zamiast poszerzyć i udrożnić kanał słuchowy, doszło do jego całkowitego zamknięcia.
W praktyce oznaczało to brak wentylacji i brak odpływu wydzieliny. To właśnie dlatego rozwijały się przewlekłe stany zapalne, silny ból i nawracające, trudne do wyleczenia infekcje. Leczenie pomagało tylko na chwilę, bo przyczyna problemu pozostawała zamknięta w środku.
Czwartkowa operacja polegała na naprawieniu tego, co wcześniej zostało wykonane nieprawidłowo, oraz na usunięciu chorobowo zmienionych tkanek. Celem było jedno – dać Miszce realną szansę na życie bez bólu.
Udało się i bardzo wierzymy, że to początek zupełnie nowego rozdziału
.
Najbliższe tygodnie będą jednak kluczowe. Etap gojenia budzi nasze obawy, ponieważ z antybiogramu wiemy, że bakterie obecne w jej uszach są oporne na większość antybiotyków. Ewentualne powikłania infekcyjne byłyby więc trudniejsze do leczenia. Dlatego teraz tak ważna jest ścisła kontrola i czujność.
Przed Miszką również kolejne badania, które pokażą, czy obecna operacja okaże się wystarczająca. Istnieje ryzyko, że konieczny będzie drugi, głębszy zabieg obejmujący struktury położone bliżej ucha środkowego. To operacja bardziej obciążająca i obarczona większym ryzykiem, ponieważ w tej okolicy przebiegają ważne nerwy, a przewlekłe zmiany zapalne dodatkowo utrudniają bezpieczne operowanie.
Mamy ogromną nadzieję, że nie będzie takiej potrzeby. Dziś najważniejsze jest to, że Miszka dostała szansę. Po latach bólu wreszcie może zacząć żyć inaczej.
Przed nami jednak opłacenie operacji oraz koszty dalszego leczenia i kontroli. To wciąż ogromne obciążenie finansowe.
Jeśli możecie, wesprzyjcie Miszkę w tym najważniejszym etapie – link do zbiórki:
https://www.ratujemyzwierzaki.pl/dajmy-miszce-zycie-bez-bolu