Barrego wspieramy od pierwszych dni po adopcji, bo mieliśmy świadomość jak bardzo schorowanym jest psem i że opieka nad nim będzie wymagała nie tylko ogromu serca, ale też stałych, wysokich nakładów na leczenie.
Przy takich seniorach nie ma miejsca na „jakoś to będzie” – jest codzienna czujność, leki podawane o stałych porach i szybkie reagowanie na każdą zmianę.
Niestety w ostatnim czasie Barry znów podpadł na zdrowiu
.
Po konsultacji kardiologicznej okazało się, że jego serduszko ponownie się powiększyło. W teorii powinien mieć wszczepiony rozrusznik serca, ale w jego wieku i przy współistniejących chorobach ryzyko operacji jest ogromne – może jej po prostu nie przeżyć. Dlatego leczenie pozostaje zachowawcze: stałe leki kardiologiczne, bardzo krótkie spacery lub ich unikanie, kontrola oddechu podczas głębokiego snu oraz włączenie syropu hamującego odruch kaszlu, który w ostatnim czasie bardzo się nasilił i potrafi go dosłownie zamęczyć.
A to tylko część jego historii. Barry zmaga się również z chorą tarczycą, przyjmuje leki przeciwpadaczkowe, przeciwudarowe, wspomagające mikrokrążenie mózgowe. Zdarza się, że potrzebuje też leków przeciwbólowych, gdy stawy odmawiają posłuszeństwa i trudniej mu wstać z legowiska czy wejść po schodach
.
W najbliższym czasie będzie miał także wykonane prześwietlenie, by wykluczyć zmiany nowotworowe w płucach, oskrzelach, przełyku i gardle – nasilony kaszel wymaga dokładnej diagnostyki. W grudniu obraz był czysty, ale dziś musimy sprawdzić wszystko ponownie.
Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt sfinansowało dotychczasową diagnostykę i pokryje również koszty badań obrazowych, aby realnie wesprzeć Barrego oraz jego opiekunów, którzy z ogromnym zaangażowaniem i determinacją walczą o każdy kolejny, dobry dzień jego życia.
Wiemy jak kosztowne jest utrzymanie w dobrej formie psiego seniora z tak obciążonym zdrowiem. A jednocześnie wiemy jedno – bez systematycznie podawanych leków i stałej kontroli kardiologicznej Barrego mógłby już z nami nie być
.
Opieka nad starszym psem to nie tylko miłość. To nocne wsłuchiwanie się w oddech. To obserwowanie, czy zjadł spokojnie posiłek. To dostosowanie spacerów do możliwości. To decyzje medyczne, które czasem łamią serce, ale podejmowane są z troski o komfort i bezpieczeństwo.
Barry jest kochany. Ma dom, w którym jest traktowany jak członek rodziny. A my będziemy nadal robić wszystko, by miał dostęp do leczenia i spokojnej, bezpiecznej starości. 
Wasz 1,5% daje psim seniorom szansę na godne, bezpieczne i możliwie komfortowe życie – nawet wtedy, gdy zdrowie stawia przed nimi najtrudniejsze wyzwania
.
Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt to szansa na lepsze życie dla bezdomnych i potrzebujących zwierząt.
Razem możemy więcej!
Dziękujemy za Twoje wsparcie! 