1,5% daje szansę najsłabszym
.
Z szopy dochodziło ciche wołanie, ktoś potrzebował pomocy. Najpierw Pani Ania znalazła jednego kociego oseska – w tragicznym stanie. Ale serce podpowiadało jej, że to nie koniec. Rozpoczęło się prawdziwe poszukiwanie: przerzucanie ciężkich kawałków drewna, zaglądanie w najciemniejsze kąty, wsłuchiwanie się w najcichszy dźwięk. Kurz, chłód i myśl: „oby zdążyć”.
Kolejne dwa maleństwa znalezione głęboko pod drewnem, a na końcu jeszcze jedno – ledwo żywe. Dzika kotka przeniosła silniejsze młode, a te chore zostawiła
.
Tak pod opiekę rodziny trafiły cztery kocięta: jeden większy i trzy oseski. Z ropą zamiast oczu, z infekcjami, z ciałkami za słabymi na ten świat.
Przez trzy miesiące trwała walka – codzienne wizyty u weterynarza, leki, kroplówki, karmienie co kilka godzin. Ale równie ważna była opieka w domu – masowanie brzuszków po jedzeniu, żeby nie bolały, „kangurowanie” pod bluzką, dawanie ciepła i poczucia bezpieczeństwa. To właśnie w domowym cieple i bliskości rodziła się siła do walki.
Iskierka, Tobi, Lusia i Ozi – cztery życia, które mogły zgasnąć, a dziś biegają zdrowe i pełne energii
.
Jednak długotrwałe leczenie to koszty, których rodzina nie była w stanie udźwignąć, dlatego całe leczenie zostało opłacone przez Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt.
Właśnie na to idzie 1,5%:
1,5% to nie tylko wpis w PIT.
To współpraca ludzi, którzy nie odwracają wzroku. To życie, które zostało ocalone.
Dziękujemy, że jesteście częścią takich historii i razem możemy tworzyć szczęśliwe zakończenia. 

Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt to szansa na lepsze życie dla bezdomnych i potrzebujących zwierząt.
Razem możemy więcej!
Dziękujemy za Twoje wsparcie! 