Tydzień temu serce nam zamarło… ![]()
Sonia miała mieć podaną kolejną dawkę chemioterapii – tzw. „czerwoną chemię” (epirubicyna). To mocny lek, podawany powoli w kroplówce, który działa bardzo skutecznie, ale wymaga dobrych wyników krwi. Niestety wtedy organizm Soni powiedział „stop”. Wyniki były zbyt słabe i nie było żadnych szans na bezpieczne podanie leku.
Bardzo nas to zmartwiło, bo do tej pory Sonia pięknie znosiła leczenie i dzielnie walczyła z chorobą. Weterynarz uspokajał – czasem tak bywa, organizm potrzebuje chwili, żeby się odbudować. Trzeba było poczekać… i wierzyć
.
W tym tygodniu miała wykonane kolejne badania i… udało się! ![]()
Wyniki wróciły do normy i wczoraj Sonia mogła dostać chemię. Tym razem był to dłuższy wlew – aż pół godziny spokojnego podawania leku. Sonia siedziała grzecznie, cierpliwa i ufna, jakby wiedziała, że to kolejny krok w stronę zdrowia. Była niesamowicie dzielna
.
Dziś jest trochę zmęczona – to normalne po „czerwonej chemii” – ale chętnie wyszła na spacer i ma całkiem niezły apetyt, co bardzo nas cieszy i daje nadzieję
.
Prosimy, trzymajcie kciuki za tę małą wojowniczkę, żeby starczyło jej sił na dalszą walkę ![]()
.
Do zamknięcia zbiórki brakuje nam jeszcze niewielkiej kwoty – jeśli ktoś chciałby wesprzeć Soniulkę, będziemy ogromnie wdzięczni.
Link do zbiórki:
https://www.ratujemyzwierzaki.pl/soniakontrachloniak
Z całego serca dziękujemy za wszystkie dotychczasowe wpłaty, wiadomości i dobre myśli ![]()
![]()
. One naprawdę niosą.