Pani Ania i Pan Janusz pokazali, że prawdziwa miłość do zwierząt nie zna granic – nawet tych liczonych w kilometrach!
Kilka lat temu adoptowali maleńką czarną psią kuleczkę z ostrowskiego schroniska, choć mieszkają ponad 200 kilometrów stąd! Spotkanie odbyło się w połowie drogi, we Wrocławiu – Iwona i Maciej zawieźli malutką, która dostała szansę na lepsze życie
.
Na tym jednak historia się nie kończy – do czarnulki dołączyła po pewnym czasie biała kuleczka, również z ostrowskiego schroniska. A potem jeszcze… kot uratowany przez Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt!
Dom pełen miłości przygarnął wszystkie potrzebujące stworzenia i dał im życie, na jakie zasługują.
Dziś mieliśmy ogromną przyjemność spotkać się z Mią i Kyrą, które razem ze swoimi opiekunami wezmą udział w spacerze socjalizacyjnym, wylicytowanym przez Panią Anię na Bazarku na podopiecznych OSMZ. To zawsze wzruszający moment – widzieć na własne oczy, jak los zwierząt zmienił się dzięki wspólnemu wysiłkowi i wielkiemu sercu ludzi.
To właśnie dla takich chwil warto działać! Dziękujemy, że jesteście z nami i wspieracie potrzebujące zwierzęta.
