W poniedziałkowy wieczór, na spacerze z psem, nasza wolontariuszka zauważyła maleńkiego ptaka. Wydawał się bez oznak życia, chodziły już po nim mrówki 🥺.
Jednak po sprawdzeniu, okazało się, że ptaszek jeszcze żyje, choć jest wyziębiony i w bardzo kiepskim stanie.
Po konsultacji z nieocenionym Panem Wojtkiem – ptaszek został zabezpieczony i przez całą noc ogrzewany. Była to bardzo niespokojna noc, baliśmy się, że nie przetrzyma do rana…
Udało się jednak i maluszek trafił pod skrzydła Pana Wojtka Szukalskiego z Przychodnia Weterynaryjna Labek, który najlepiej jak można się nim zajął i walczy o jego życie.
Dziękujemy bardzo, bardzo ❤️.
Trzymajcie kciuki ✊✊✊✊✊.