Rudolf szuka pomocy

Rudolfa znalazła Pani Amelia. Był w złym stanie – zaniedbany, wycieńczony. Na szczęście jadł i pił, ale też bardzo często oddawał mocz, co mogło sugerować problemy z nerkami, pilnie potrzebował diagnozy.

Pani Amelia napisała do nas:
„Ktoś może pomyśleć, że fabrykuję takie zdarzenia…… czasem chciałabym nie być magnesem przyciągającym te stworzenia. Kocham je i podziwiam, ale są chwile, w których siły i rozmaite zasoby (emocjonalne, czasowe, finansowe) się kończą. Oto Rudolf. Zgarnęłam go przedwczoraj w nocy. Miauczał tak rozpaczliwie i donośnie, że usłyszałam go za zamkniętymi oknami. Nie mogę wziąć do domu na wydobrzenie (a jest zagłodzony i odwodniony), bo mam moich osiem kotów. Zorganizowałam mu posłanie w garażu, w którym swoją drogą jest bardzo ciepło, bo wszystkie rury grzewcze są tu zlokalizowane. Je bardzo dużo, pije bardzo dużo i również dużo sika. (…) Pomóżcie…..”

Pomogliśmy. Rudolf jest już po wizycie w lecznicy. Kot jest bardzo odwodniony – otrzymał podskórne nawadnianie, antybiotyk i witaminy. Kolejna kontrola po weekendzie.

Rudolf, mimo że zaniedbany, jest pięknym i proludzkim kotem. Na ten moment jest chwilowo zabezpieczony, ale po zakończonym leczeniu, będziemy mu szukać domu.
Liczymy na Waszą pomoc.

Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt finansuje koszty diagnostyki i leczenia.

Oczywiście kciuki trzymajcie ✊✊✊✊.