Są chwile, kiedy wydaje się, że pęknie serce 

. Nawet nie wiemy jak o tym napisać – wczoraj odszedł Kuba… maleńki staruszek adoptowany z ostrowskiego schroniska.
Zaznał cudownego domu 1 dzień 

.
Przeżył niezliczoną ilość dni i nocy w zimnym kojcu. W końcu znalazł wyjątkowy dom i myśleliśmy, że będzie się nim długo cieszył… Stało się inaczej
.
Wiemy, że adopcje starszych psów niosą ze sobą ryzyko ich szybkiego odejścia, ale na to nie byliśmy przygotowani 

.
Weterynarze do końca walczyli o niego, jednak natura zdecydowała inaczej.
Odszedł kochany, podczas, gdy wiele staruszków umiera w kojcach, w schronisku samotnie
. Tylko tak możemy się pocieszać.
Asiu, dziękujemy za Twoje wielkie serce
, za każdą chwilę, którą podarowałaś Kubusiowi. Ogromny żal, którego nie potrafimy wyrazić…