Wyrzucony? Porzucony? Zagubiony?

Wyrzucony? Porzucony? Zagubiony?

Nie wiemy. Ten około 5-letni, piękny kocur pojawił się w marcu na działkach. Ewidentnie nie jest kotem dzikim – proludzki, kocha człowieka. Czy choroba sprawiła, że został porzucony?

Kot ma fiv (wirus nabytego niedoboru immunologicznego kotów, ang. feline immunodeficiency virus, FIV – potocznie zwany kocim AIDS, ponieważ przypomina ludzką odmianę tej choroby) i praktycznie znikome szanse na przeżycie zimy na zewnątrz…

Jest też dobra wiadomość, dzięki Panu Karolowi, który zainteresował się losem „zwykłego” kota, a następnie szukał dla niego pomocy – kot jest już po badaniach, odrobaczeniu i co najważniejsze – ma zapewniony dom stały ❤️❤️❤️.

Dom bez zwierząt (bo fiv jest chorobą zakaźną, niebezpieczną dla innych zwierząt) i świadomego opiekuna 🥰,

Ogromne podziękowania dla Pana Karola, przyszłej Opiekunki, a także wszystkich zaangażowanych osób 🥰🥰🥰.

Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt sfinansowało koszty weterynaryjne.

Szykujemy również smaczną wyprawkę dla chłopaka 🐱.