Walka z bezdomnością i cierpieniem zwierząt

Na początku lutego zgłosił się do nas pan Bartek z prośbą o pomoc w kastracji czterech kotów, które regularnie dokarmia. Dwa z nich są całkowicie dzikie, pozostałe dwa odważniej podchodzą do ludzi. Kocury, które karmił, często atakowały się nawzajem – rany po walkach, stres i nieustanna rywalizacja były ich codziennością.

Niekastrowane kocury walczą głównie z powodu instynktu terytorialnego i rywalizacji o samice. Takie zachowania prowadzą do stresu, bolesnych obrażeń i zwiększają ryzyko przenoszenia groźnych chorób, takich jak FIV (tzw. koci AIDS) czy FeLV (białaczka kotów). Kastracja ogranicza agresję, poprawia jakość życia i zwiększa bezpieczeństwo kotów.

Złapanie ich i przewiezienie do lecznicy nie było łatwym zadaniem, ale dzięki determinacji pana Bartka udało się rozpocząć proces kastracji. Dwa koty przeszły już zabieg i szybko wróciły do formy. Trzeci kot jest dziś w drodze na zabieg, a ostatni ma zaplanowaną kastrację na piątek.

‼️ Warto pamiętać, że jeden niewykastrowany kocur może w ciągu dziesięciu lat spłodzić około 80 kociąt, a te rozmnażają się w równie szybkim tempie. W efekcie na świat przychodzą setki tysięcy kociąt, z których wiele kończy życie na ulicy ‼️

Dlatego tak ważne są akcje kastracji, które pomagają kontrolować populację kotów, zapobiegają ich bezdomności i cierpieniu. Wszystkie zabiegi zostały sfinansowane przez Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt, bo kastracja to podstawa w walce z bezdomnością zwierząt!