Odi został adoptowany 1 maja. W domu szybciutko się odnalazł, błyskawicznie zaprzyjaźnił się z dziećmi. Wszystko wydawało się idealne do 3 maja. Wtedy zaczęły się wymioty i biegunka 😭.
Święto, wszystkie lecznice pozamykane… To najgorszy scenariusz. Wielu lekarzy również pojechało na majówkę. Na szczęście udało się i pieska przyjął Pan dr Adam Szubert z Przychodnia Weterynaryjna Labek – za co ogromnie dziękujemy 💙.
To był ostatni moment, bo Odi zaczął się już odwadniać 🥺. Symptomy wskazywały na parvo, ale test wyszedł ujemny. Rozpoczęła się walka o jego zdrowie i życie.
Odi nadal jest bardzo słaby, ale przeżył noc. Dziś kolejna wizyta. Rokowania są niejasne, ale jego stan jest lepszy niż wczoraj.
To młody organizm, dlatego mamy nadzieję, że podejmie walkę. Nie może być inaczej 🥺.
Trzymajcie mocno kciuki ✊✊✊✊✊.