Zojka to młoda kotka wolno żyjąca. Wczoraj została wyłapana do kastracji. Na pierwszy rzut oka wygląda „dobrze”, czyli jest okrąglutka. Jednak to otłuszczenie, które jest efektem odżywiania się ludzkim jedzeniem – znalezionym na śmietniku lub podrzucanym przez ludzi.
Kotka jest już po kastracji, do czasu wygojenia rany będzie przebywać w domu tymczasowym. W tym czasie będzie poddana obserwacji pod kątem zachowania i ewentualnej możliwości socjalizacji. W zależności od efektów obserwacji, wróci (już zabezpieczona) w miejsce dotychczasowego bytowania lub będziemy jej szukać domu.
Trzymajcie kciuki ✊✊✊✊✊.
Koszt kastracji pokryło Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt.