Trzy kotki, które do tej pory żyły na działkach, dostały szansę na lepszą przyszłość. Były wolno żyjące, ostrożne i zdane tylko na siebie. Dokarmiane przez dobrych ludzi, ale bez stałego schronienia i opieki.
Teraz los się do nich uśmiechnął – dzięki wsparciu Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt zostały wykastrowane i dostały szansę na życie w domu.
Nie jest to jednak prosta zmiana. Koty, które całe życie unikały ludzi, nie potrafią od razu zaufać. Dla nich człowiek oznaczał tylko miskę zostawioną w bezpiecznej odległości. Nie znają dotyku, nie rozumieją, że ręka może głaskać, a nie krzywdzić.
Nowe otoczenie to dla nich stres – zamknięta przestrzeń, nieznane zapachy, dziwne dźwięki. Ich instynkt każe im uciekać i chować się w najciemniejszy kąt.
Oswajanie takiego kota to proces pełen małych kroków – pierwszy posiłek w obecności człowieka, pierwszy kontakt wzrokowy bez strachu, pierwsze wyjście spod łóżka. To nauka życia od nowa.
Czy im się uda? Mocno w to wierzymy! Trzymamy kciuki i prosimy Was o to samo.
