Trudne pożegnanie

Wczoraj odeszła Kasieńka 😭.

Trudno zliczyć ilu zwierzątom pomogliśmy – każde z nich jest ważne, zostaje w naszej pamięci, ale są też zwierzęta wyjątkowe, które pozostawiają ślad także w naszych sercach.

Taka była Kasieńka. Nie był to pies ideał – miała swój charakterek i umiała go zademonstrować, ale też jak mało kto potrafiła korzystać z życia, pomimo swojego kalectwa.

Nie wiadomo kiedy Kasieńka straciła wzrok, do schroniska trafiła w 2017 roku już jako niewidomy pies. Jednak przez bardzo wysokie ciśnienie wewnątrzgałkowe, jej życie było ciągłym cierpieniem. Nie mogliśmy uratować jej wzroku, ale daliśmy jej szansę na życie bez bólu – finansując obie operacje.

Jak znajdziemy takiemu psu dom? – wielokrotnie zadawaliśmy sobie pytanie. Nie jest to prosta sprawa, kiedy schroniska pełne są psów młodszych, w typie rasy, zdrowych…

A jednak!

Kiedy Pani Karolina zdecydowała się w sierpniu 2017 roku adoptować Kaśkę, byliśmy przeszczęśliwi. A kolejne lata szczęśliwego życia suni są dowodem na to, że było to najlepsze co mogło jej się trafić ❤️.

Niewidoma Kasieńka żyła pełnią życia, otoczona miłością i opieką Pani Karoliny i Jej najbliższych, jeździła na wycieczki, wakacje, „rządziła” w swojej dzielnicy – respekt przed nią miały nawet większe psy. Potrafiła korzystać z tego, co dał jej los i cieszyć się swoim nowym życiem.

Kasieńkę pokonała podstępna choroba. Na nią nie było mocnych…

Odeszła wczoraj i pozostawiła po sobie pustkę 😭😭😭.

Bądź szczęśliwa za Tęczowym Mostem.
Do zobaczenia kiedyś 🖤.