Mimo usilnych poszukiwań, nie odnalazł się opiekun kotka Rudka. Zgłosiło się kilka osób, ale okazało się, że to jednak nie ich zguba .
Rudasek zostaje więc u pani, która go przygarnęła.
Kotek jest już po kastracji, którą sfinansowało Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt.
