Ratujemy Lusię

Sunia zabezpieczona przy ruchliwej drodze – kołtuny i guz wielkości grejfruta oraz kilka mniejszych 🥺. Pomoc była potrzebna natychmiast, dlatego szybko trafiła na diagnostykę i na stół operacyjny.
Przedtem jednak trzeba było ściąć skołtunioną, brudną i śmierdzącą sierść, żeby móc udzielić jej pomocy weterynaryjnej…
Sunia jest już po operacji, rokowania ostrożne, więc Wasze kciuki potrzebne ✊✊✊✊.
Jest zabezpieczona w domu tymczasowym.
Jeśli znajdzie się właściciel sprawa będzie dogłębnie zbadana, nie wykluczamy zgłoszenia do prokuratury. Pozostawienie psa w takim stanie to narażenie jego życia i znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem 😔. Nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić jak można patrzeć na cierpienie zwierzęcia i nic nie robić!
❤️ Dziękujemy Pani Agacie, która zabezpieczyła psa i szukała dla niego pomocy.
❤️ Dziękujemy Panu dr Adamowi Szubertowi z Przychodnia Weterynaryjna Labek za ratowanie suni.
❤️ Dziękujemy cioci Sylwi Studio urody psów i kotów. za zajęcie się malutką, które wymagało wyjątkowego podejścia, również z uwagi na guzy, które znajdowały się na jej ciele.
Mamy nadzieję, że uda nam się wspólnie zmienić los tej skrzywdzonej przez los i człowieka, suni.
Otrzymała imię Lusia 🥰.
Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt pokryło całkowite koszty jej ratowania.