Drugi post poświęcimy wyjątkowemu psu – Pluto ❤️. Nie ma go już wśród nas, ale pamięć o nim jest wiecznie żywa.
Kasiu, dziękujemy za wszystko co mu dałaś ❤️❤️❤️❤️.
Część 2 – Pluto
Pluto przebywał w ostrowskim schronisku bardzo długo. Trafił tam jako szczeniak i trudno powiedzieć dlaczego nie został adoptowany. W 2016 roku los na moment się do niego uśmiechnął i trafił do adopcji. Niestety krótko potem wrócił do schroniska 😥.
Usilnie poszukiwaliśmy mu domu. Był psem po przejściach, z traumą – nie ustawiały się po niego kolejki…
I wtedy los uśmiechnął się do niego po raz drugi, ale tym razem był to prawdziwy uśmiech!
Chłopaka adoptowała Pani Kasia i tak trafił w góry, do nowego domu i nowej koleżanki – Myki 😍. W domu Pluto zaczął się otwierać i pokazywać swój wspaniały charakter.
Żałujemy tylko, że żył tylko kilka lat. Za krótko 😥.
Pani Kasia pisze:
„Pluto – Pies idealny – to przeczytaliśmy, gdy przyszła myśl o kolejnej adopcji.
Po przyjeździe do domu, Pluto – niezwykle kochający psiak, ciągle główką nas szturchał, domagając się pieszczot. Gdy odpoczywał, czynił to siedząc czy leżąc i czujnie wpatrując się w nasze twarze. Te oczy wyrażały miłość i wdzięczność.
Bardzo jednak wylękniały, bał się innych ludzi i zwierząt. Niechętny do spacerów z uwagi na lęki.
To chodzące złote serce na 4-ech łapach. Pomimo, że go już nie ma, pozostanie z nami, w naszych sercach.
Uroczy rozrabiaka, podkradający jedzenie ze stołu językiem niczym kameleon. Udawanie niewiniątka opracował do perfekcji rozbawiając nas do łez.
Wspominamy Plutka często. Pozostały nam po nim piękne fotografie i jeszcze piękniejsze wspomnienia.”