To było drugie podejście do kastracji kotki, którą przygarnęła Pani Lena. Pierwsza próba zakończyła się niepowodzeniem – po podaniu narkozy pojawiły się komplikacje, a lekarz obawiał się zatrzymania akcji serca, dlatego zabieg natychmiast przerwano. Aby wykluczyć poważne problemy zdrowotne, wykonano badania kardiologiczne, w tym echo serca. Na szczęście wyniki były prawidłowe.
Po kilku tygodniach, tym razem przy użyciu innego rodzaju narkozy, kastracja doszła do skutku i wszystko przebiegło pomyślnie. Koszty zabiegu pokryło Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt, ponieważ wierzymy, że kastracja to kluczowy element walki z bezdomnością zwierząt.
Każdego roku setki niechcianych kociąt trafiają na ulice lub do przepełnionych schronisk. Każdy zabieg kastracji to krok w stronę ograniczenia cierpienia i odpowiedzialnej opieki nad zwierzętami.
Dziękujemy Pani Lenie za przygarnięcie Ciapci i danie jej szansy na bezpieczne życie u boku kochającego opiekuna .
Jeśli chcesz pomóc nam w finansowaniu kolejnych zabiegów i ratowaniu zwierząt, każda złotówka się liczy!
