To był dosłownie ostatni moment, bo światło odźwiernika było już wielkości łebka od szpilki 🥺. Sunia jeszcze jest słabiutka, ale widać, że ma wolę walki 💪💪.
W czasie operacji został pobrany wycinek do badania histopatologicznego – musimy teraz cierpliwie czekać na wynik.
Kciuków nie puszczajcie ✊✊✊✊✊.
Dziś kontrola. Wkrótce napiszemy więcej.
Dziękujemy dr Jackowi Ignorowi z Skal-wet Przychodnia weterynaryjna za przeprowadzenie operacji i opiekę nad Milą 💙.
Dziękujemy Karolinie za pomoc w transporcie 💙.