Dobry Człowieku,
Piszę do Ciebie, choć może nawet mnie nie zauważysz. Jestem tylko starym psem w schronisku – tym, który już nie biegnie na widok gości. Nie dlatego, że nie chcę, ale moje stawy bolą coraz bardziej. Kiedyś byłem szybki, pełen energii, ale teraz mroźne noce w klatce wdzierają się głęboko w moje kości. Marznę mocniej niż inni.
Czasem wydaje mi się, że nikt mnie już nie zechce.
Wiem, że opieka nade mną nie jest prosta. Starość przynosi swoje wyzwania, także te finansowe. Może potrzebuję specjalnej karmy, może wizyty u weterynarza będą częstsze. Rozumiem, że to wymaga od Ciebie poświęcenia.
Ale chciałbym Ci opowiedzieć, że mogę Ci dać coś w zamian.
Spokój i wdzięczność – nie będę niszczył butów ani szukał zabawki na Twojej kanapie. Potrafię docenić każdą chwilę spokoju obok Ciebie.
Bezwarunkową miłość – w moim sercu jest jeszcze tyle miejsca na miłość, której nie mogłem nikomu ofiarować.
Zaufanie – adoptując mnie, dasz mi to, czego najbardziej mi brakuje – poczucie bezpieczeństwa, że nie jestem sam.
Nowy początek – dla Ciebie to może być kilka lat wspólnego życia. Dla mnie – cała wieczność.
Tutaj, za kratami, nie mam marzeń o wielkich przygodach. Chciałbym tylko dom. Miękkie posłanie, gdzie mogę zwinąć się w kłębek. Głaskanie po głowie, które mówi, że jestem ważny. Twoją obecność, która powie mi, że nie muszę się bać.
Proszę, nie patrz na mnie jak na psa, którego czas już minął. Patrz na mnie jak na przyjaciela, który bardzo Cię potrzebuje. Adopcja psiego seniora to nie tylko pomoc dla mnie – to szansa, by wypełnić czyjeś życie spokojem i miłością.
Czy dasz mi tę szansę?
Twój,
Staruszek zza krat.
