Wczoraj ten cudny psiaczek, Monk przeszedł zabieg usunięcia gałki ocznej.
Zabieg był konieczny, ponieważ badanie okulistyczne wykazało wysokie ciśnienie w oku, pozawijane powieki, zwichniętą soczewkę oraz wrzód w oku. Oko to było bolesne i stale podrażnione. Do tego Monk i tak nie widział na nie, a drugiego już nie ma – musiało być usunięte wcześniej .
To pies po złych przejściach, który znalazł cichą i bezpieczną przystań u Pani Grażyny Malak. Jego życie teraz dopiero nabiera barw, mimo że piesek na zewnątrz ich nie może dostrzec.
Jak mówi Pani Grażyna, to anioł na czterech łapach, niesamowicie grzeczny, akceptujący inne psy i koty, a przy tym bardzo czysty. Brak wzroku w niczym mu nie przeszkadza – doskonale sobie radzi. Teraz, po usunięciu drugiej gałki ocznej – źródła bólu, mamy nadzieję, że otworzy się jeszcze bardziej .
Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt pokryło całkowite koszty operacji.
