Historia zwykłego kota

Historia zwykłego kota, w którym ktoś zobaczył coś niezwykłego 🥰

 

W ubiegłym tygodniu, na działkach, pani znalazła kota w dramatycznym stanie. Nie wiemy ile osób wcześniej przeszło obojętnie, wiemy, że pani zareagowała od razu i za to ogromnie dziękujemy ❤️.

 

Kot był bardzo osłabiony, a jego zachowanie było nienaturalne: kręcił się wokół własnej osi, wokalizował, wchodził w kąty, z których nie potrafił się wycofać.

 

Jego stan był tak poważny, że lekarze nie dawali mu zbyt wielu szans. Groziła mu eutanazja, jednak podjęto walkę o jego życie i zdrowie, a każdy krok był jak walka o przetrwanie.

 

Podejrzewano uraz głowy, a silne objawy neurologiczne zwiastowały najgorsze. Mimo to, kot miał coś cennego – wolę życia. To właśnie ta siła, choć ledwie widoczna, sprawiła, że ktoś dostrzegł w nim coś więcej niż tylko ranną, cierpiącą istotę.

 

Leki zaczęły działać. Z dnia na dzień kot staje się silniejszy, choć wciąż miewa problemy z równowagą. Nie jest to koniec walki o jego zdrowie, ale jest nadzieja 🥰.

 

W tej trudnej sytuacji, miał mimo wszystko dużo szczęścia – pani, która go znalazła i zawiozła do lecznicy, dała mu dom tymczasowy, opiekę i serce. Pokryła także pierwsze koszty leczenia.

 

Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt postanowiło wesprzeć leczenie i pokryło koszty kolejnej wizyty i kontynuacji leczenia. Na koszt Stowarzyszenia będą wykonane również badania geriatryczne krwi, ponieważ jest to koci senior.

 

Historia ma też piękne zakończenie, bo pani znalazła dla niego dom stały, który da mu szansę na dobre i spokojne życie ❤️.

 

Jego historia stała się symbolem nadziei. Wszystko dzięki temu, że ktoś dostrzegł w nim coś więcej – nie tylko ranne zwierzę, ale istotę, która zasługuje na życie. ❤️