Emi w drodze do DT

Kotka Emi w swoim krótkim życiu przeszła wiele złego. Właścicielka pozostawiła ją bez opieki i wyjechała. Kotka z małymi, została na pastwę losu, bez jedzenia, opieki.

Dzięki zrządzeniu losu, trafiła pod opiekę Pani Małgorzaty, która przygarnęła zwierzęta. Wszystkie były chore (świerzbowiec uszny) i zarobaczone 😔. Kotka miała ogon złamany w dwóch miejscach 😭. Poza tym była bardzo słaba – za wszelką cenę próbowała ratować swoje kocięta, karmić je, choć sama pożywienie musiała zdobywać.

Rozpoczęliśmy wspólną walkę o życie kociej rodzinki – my wspomogliśmy finansowo, ale to Pani Małgorzata jeździła do lecznicy, aplikowała leki i doglądała 💙💙💙. Teraz możemy już powiedzieć, że wygraliśmy!

Koteczka musiała przejść dwa zabiegi – amputację ogonka oraz kastrację aborcyjną, bo już była w kolejnej ciąży 😥. W jej stanie urodzenie kolejnych maluchów było jak wyrok, jej organizm był za słaby.

Dzieci Emi pięknie wyrosły, są zdrowe i znalazły nowe domy. Po osiągnięciu dojrzałości płciowej zostaną wystastrowane na nasz koszt.

Koteczka wczoraj pojechała do domu tymczasowego u Renaty, gdzie będzie przechodzić rekonwalescencję i gdzie będzie socjalizowana. A potem będziemy jej szukać wyjątkowego domu, niewychodzacego i takiego na zawsze, gdzie nikt jej już nie zawiedzie.

Dziękujemy Pani Małgorzacie za wspaniałą opiekę 💙, dziękujemy dr Kindze Lamperskiej za skuteczne leczenie i zabiegi 💙.

Trzymajcie kciuki za Emi ✊✊✊✊✊.

Na zdjęciu w drodze do DT.