Dziś ratowaliśmy konającego psa

Dziś ratowaliśmy konającego psa, który został znaleziony na ul. Wolności. Liczyła się każda minuta, więc mimo że nie jesteśmy stowarzyszeniem interwencyjnym, ruszyliśmy na pomoc. Piesek został przewieziony od razu do weterynarza. Wg pana doktora Kempy, pod którego opieką się znajduje, jego szanse na przeżycie to 50%, ma duże obrażenia wewnętrzne. Z każdą minutą szansę te malały, dlatego ważne, że interweniowaliśmy błyskawicznie. Trzymajcie kciuki!!!!
Trudno dyskutować na temat braku podjęcia interwencji przez schronisko. Jasne jest, że reakcja na zgłoszenie (zgodnie z umową) to 2 godziny. Na informację o konającym psie powinna być natychmiastowa. Zabrakło chyba empatii i szacunku do żywej istoty…
Dziękujemy pani Justynie, której determinacja sprawiła, że pies miał szanse na ratunek.