Pozdrowienia od Vi (w schronisku Misia).
Vi została odebrana interwencyjnie – jej poprzednia opiekunka trzymała tą małą sunię przez większość dnia w kagańcu! Tłumaczyła, że niszczy meble, a poza tym podrzuciła ją jej córka, a ona psa nie chce. W połowie 2018 roku sunia trafiła do schroniska. Po kilku tygodniach zachorowała na parwowirozę. Walka o jej życie trwała długo i była bardzo trudna, ale udało się (specjalne podziękowania należą się Lecznicy Weterynaryjnej „LABEK”). Wiedzieliśmy, że maleństwo w schronisku nie ma szans, dlatego usilnie szukaliśmy domu dla niej. I wtedy pojawili się Oni…
„Pieska adoptowaliśmy w listopadzie 2018 z ostrowskiego schroniska gdzie przebywała w szpitaliku. Właściwie to Ona nas wybrała, a nie my ją. Początki były bardzo trudne, ponieważ była bardzo przerażona i nieufna do wszystkich i wszystkiego co dokoła. Po roku u nas zachowuje się już prawie jak normalny psiak. Zmiana ta nie byłaby możliwa bez pomocy Ostrowskiego Stowarzyszenia Miłośników Zwierząt, które zapewniło opiekę weterynaryjną i pomoc behawiorysty.”
Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt sfinansowało leczenie suni w schronisku, koszty leczenia, sterylizacji suczki już po adopcji, a także sesje z behawiorystą.