Pani kocha zwierzęta, dlatego daje dom dwóm suczkom. Suczki nie są wysterylizowane, więc za jakiś czas pojawiają się u jednej z nich szczenięta – kilku pani znajduje dom, ale dwóch nikt nie chce, więc zostają. Jakoś udaje się je wykarmić, zajmować się nimi, choć z pieniędzmi krucho. Jednak wtedy pojawia się choroba – udar, cukrzyca… Coraz mniej sił, żeby zająć się sobą, a co dopiero taką gromadą.
Pani zwróciła się do nas z dramatycznym apelem „już nie mam sił, nie daję rady, pomóżcie znaleźć dom moim suczkom”. Zareagowaliśmy błyskawicznie – dziś zawieźliśmy karmę, na poniedziałek umówiona jest wizyta u weterynarza dla wszystkich czterech suczek. Suczki zostaną zaszczepione i odrobaczone. Wszystkie zostaną wysterylizowane. Dwóm najmłodszym 3,5-letniej Dianie i Tinie będziemy szukać odpowiedzialnych domów. Nie mamy możliwości, żeby zabrać je już – nie dysponujemy hotelikiem, domami zastępczymi w razie awarii. Staramy się jednak zawsze zapewnić pomoc.
Liczymy również na Was. Znajdźmy tym cudownym dziewczynom dobre domy!