Dużo psów – dużo karmy. Gromada pana Czesława otrzymała już sporo pożywienia, ale dziennie zużycie jest duże przy kilkunastu psach. W zeszłym tygodniu dojechała kolejna partia karmy suchej i puszek z mokrą karmą. Patrząc na psy serce rośnie – dobrze odżywione, o lśniącej, gęstej sierści, nawet Lucynka (której stan był najgorszy) teraz pięknie się prezentuje, nabrała też rezonu – próbuje rządzić towarzystwem – niezła z niej zołza 😉 .
Józia (leczona w Ostrowie), która ma problemy neurologiczne i nie mogła przejść zabiegu sterylizacji, została zabezpieczona (antykoncepcja hormonalna).
Nadeszła wiosna, dlatego musimy pomyśleć o tym, aby zabezpieczyć psy przeciw pchłom i kleszczom, to spory wydatek.