Czasami jest jeszcze „ciekawiej” – do takiego miejsca inni zaczynają podrzucać kolejne zwierzęta, bo skoro jest już tyle, to co to za różnica…
W tym przypadku właśnie tak było, z kilku zrobiło się kilkadziesiąt. Zgłoszenie poszło wtedy, kiedy było już naprawdę dramatycznie.
Większość psów została odebrana (i już niemal wszystkie trafiły do adopcji). Ostatnie dwa czekają na swojego człowieka w Schronisko Ostrów.
Na miejscu zostały cztery – trzy suczki i pies, z którymi pani nie chce się rozstać. Trzeba było działać, żeby za kilka lat nie było powtórki…
W zeszłym tygodniu wszystkie cztery przeszły zabiegi kastracji, które sfinansowało Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt. Koniec z szerzeniem bezdomności!
Dziękujemy panu dr Piotrowi Lisiakowi Medicus Veterinarius Przychodnia Weterynaryjna lek. wet. Piotr Lisiak za współpracę .
Jest też kolejny aspekt tej historii – dzięki dwóm wspaniałym dziewczynom – Monika Owczarek i Karolina Owczarek – uda się również polepszyć sytuację opiekunki psów. Dzięki zorganizowanej spontanicznie zbiórce, pani otrzyma najpotrzebniejsze rzeczy, produkty spożywcze i karmę dla zwierząt .
Siła i dobro jest w nas.