Teraz Czila wygląda i czuje się tak, jak widać na zdjęciu, ale nie zawsze tak było.
W ostrowskim schronisku, Czila była psem wycofanym, lękliwym. W lutym tego roku, schronisko zaapelowało o zabieranie zwierząt na czas największych mrozów, na domy tymczasowe. I tak Czila trafiła do Ani i Jej rodziny (Ania jest wolontariuszką w schronisku ❤️).
Czila u boku Ani pięknie rozkwitała, małymi kroczkami następowały zmiany w zachowaniu suni – stała się pewniejsza siebie, radosna, otworzyła się na człowieka.
Mrozy minęły, a Ania nie wyobrażała sobie powrotu Czili do schroniska. Zaczęła intensywnie szukać jej odpowiedniego domu. Niestety nikt nie interesował się sunią…
20 lutego otrzymaliśmy informację „Podjęliśmy decyzję, że Czila zostaje u nas 😊” – nie sposób opisać radości, jaką poczuliśmy w tym momencie ❤️❤️❤️.
I tak docieramy do dzisiejszego zdjęcia – pół roku temu wylękniony, bojący się własnego cienia zwierzak, dziś radosna sunia, biegająca po plaży.
I tu najtrafniejszym podsumowaniem jest myśl anonimowego autora: „Adoptując jednego psa nie zmienisz całego świata, ale zmienisz świat tego psa”.