Dianka to młoda sunia, która w swoim krótkim życiu zaznała wiele cierpienia – prawdopodobnie porzucona, przez wiele dni błąkała się, była przeganiana i bita. Zaopiekowała się nią rodzina, która sama boryka się z wieloma problemami zdrowotnymi. I kiedy wydawało się, że sunia będzie miała już tylko lepiej – potrącił ją samochód. Kierowca jechał z ogromną prędkością w terenie zabudowanym, uderzył w Diankę i nawet się nie zatrzymał. Mimo rozległych obrażeń, m.in. uszkodzonej miednicy, udało się uratować suczkę. Jeszcze nie koniec leczenia, cały czas jest ona pod kontrolą lekarza weterynarii, jednak prognozy są optymistyczne.
Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt wspiera finansowo leczenie suni. Trzymajcie kciuki!
Fot. Dianka tuż po wypadku
Fot. Dziś Dianka przyjechała na kontrolną wizytę.