Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt to nie tylko ludzie którzy kochają psy, koty i im pomagają. To także ludzie którzy kochają zwierzęta dzikie. Są one często pozostawione same sobie i nie mają zbyt wiele szans, by wyjść w starciu z ludźmi obronną ręką. Często nikt nie chce się zająć potrzebującymi dzikuskami. Nikt oprócz nas. Uratowany lisek trafił już na wolność, a nietoperz odleciał i ciągle odwiedza nasze podwórko
/ŁS