W środę pod nasze skrzydła trafiła 19-letnia sunia, której życie było pasmem cierpienia. Zaniedbana przez właściciela, a potem wyrzucona do zimnego blaszaka, gdzie cudem nie zamarzła.
Dzięki Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt udało się znaleźć dla niej dom i cudowną opiekę. Bezpiecznie zawieźliśmy ją na miejsce, gdzie teraz może liczyć na miłość i troskę, których nigdy wcześniej nie zaznała.
Sunia otrzymała imię Coco i już w czwartek przeszła szczegółowe badania.
Na początku wszystko wyglądało obiecująco: wyniki morfologii były całkiem dobre poza anemią, biochemia z drobnymi zastrzeżeniami, a prześwietlenie płuc nie wykazało nic niepokojącego. Niestety, usg jamy brzusznej przyniosło druzgocące wieści.
W jej brzuszku znajduje się mnóstwo rozsianych guzów, których lokalizacja i ilość uniemożliwiają operację. Dwa widoczne na zewnątrz teoretycznie można by usunąć, ale po rozmowie z lekarzem postanowiliśmy tego nie robić.
Najważniejsze teraz to ustabilizować jej stan: walczyć z anemią, podawać leki przeciwbólowe i przeciwzapalne, zapewnić odpowiednią dietę oraz regularne kontrole.
Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by Coco spędziła ten czas, który jej pozostał, bez bólu, otoczona miłością i troską. Wiemy jednak, że guzy mogą się rozrastać lub pojawiać nowe – i wtedy może nadejść moment, którego tak bardzo się boimy…
To nie tak miało wyglądać. Marzyliśmy o cudownym, długim życiu dla Coco. Ale najważniejsze jest to, że jej horror się skończył. Teraz ma swój maleńki raj na ziemi, gdzie jest bezpieczna i kochana.
Potrzebujemy Waszych dobrych myśli jak nigdy dotąd. Wspierajcie Coco w tej walce.
Dziękujemy, że jesteście z nami!
Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt
KRS 0000059956
Numer konta: 95 1090 1160 0000 0000 1603 5008
Zbiórka na naszych podopiecznych:
https://www.ratujemyzwierzaki.pl/…/milosni…/koszyk/dodaj
