Wieś, gdzie pieska można znaleźć prawie na każdym kroku, bo u sąsiadów co chwilę rodzą się nowe maluchy…
Pan, który już wcześniej miał psy, otrzymał od znajomej młodą suczkę. Niestety, było to złe połączenie! Obawialiśmy się, że sytuacja szybko doprowadziłaby do wzrostu liczby bezdomnych zwierząt, dlatego musieliśmy działać szybko.
Dziś suczka jest już bezpieczna i po zabiegu kastracji, którego koszt pokryło Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt.
Cieszymy się, że pan zgodził się na współpracę, bo różnie z tym nadal bywa.
Szczególne podziękowania kierujemy do Pani Alicji, która pomogła w przetransportowaniu suni do lecznicy. ❤️❤️
Dzięki wspólnemu działaniu udało się zapobiec kolejnej tragedii.