Zaczęło się od kilku zwierząt, później pojawiały się kolejne, podrzucane… Zebrało się spore stado psów i kotów.
Część wykastrowano ze środków gminnych, ale zostało pięć kotów bez zabiegu. Za moment mogły się pojawić kolejne i kolejne – dlatego trzeba było działać.
Wszystkie pięć – jedna kotka i cztery kocury już są po kastracjach.
Koszty zabiegów sfinansowało Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt.
Dziękujemy Pleszewskie Stowarzyszenie Kocia Łapka za logistykę .
