Piękna rocznica

4 lata temu maleńki Franek bez łapki jechał po nowe życie.

Znaleziony przez empatyczną dziewczynkę kotek – chory, brudny, zapchlony, z kikutem po urwanej łapce… Kupka nieszczęścia. Kiedy obiecaliśmy pomoc, nie mieliśmy pojęcia jak to się skończy – czy przeżyje, jak będzie funkcjonował, czy znajdzie dom. Mnóstwo pytań, a trzeba było działać.

Wizyta w gabinecie, zabezpieczenie kotka, a później droga do Poznania, gdzie miał być tylko na moment, bo podróż miała się skończyć znacznie dalej. Stało się jednak inaczej i dom przejściowy, stał się domem stałym, a Franio pod Poznaniem znalazł swoje miejsce ❤️❤️❤️.

Okazał się wyjątkowym kotem, a jego opiekunowie wprost oszaleli na jego punkcie. Stworzyli mu nawet osobisty pokój zabaw 🥰, pięknie wyposażony. Teraz już Franio jest na salonach, a kiedy ma ochotę, w pięknym ogrodzie (dokładnie zabezpieczonym), ale ten pierwszy pokój nadal służy innym 🥰.

Jak powiedziała nam Pani Małgosia:
„Tak naprawdę od niego zaczęła się cała historia z domem tymczasowym dla kociaków. Pokój, który był dla Frania zrobiony, pełni teraz funkcję bezpieczego przystanku dla bied z ulicy, przed dalszym życiem”.

Franio i jego historia, były inspiracją do stworzenia domu tymczasowego, z którego wyszło już 129 kotów! Wszystkie zostały wyleczone, zabezpieczone, wykastrowane i znalazły nowe domy.

Pani Małgosia jest niesamowita, działa prywatnie, z niewielką pomocą innych. Jej ogromna determinacja i walka o te maluchy jest wprost bezcenna ❤️