Niewyobrażalne cierpienie

3Takiego guza „hoduje się” około roku.
Pies musiał cierpieć niewyobrażalnie każdego dnia 😭😭😭😭.
Do tego stanu doprowadzili go „właściciele” 🤬🤬🤬🤬. Najlepszym co dla niego zrobili było zrzeczenie się go.
Sprawa będzie miała ciąg dalszy i mamy nadzieję, że swój finał znajdzie w sądzie.
Dziękujemy dwóm osobom, dzięki którym cierpienie psa ujrzało światło dzienne i można było walczyć o jego życie.
Dziękujemy kierownik Schronisko Ostrów, pani Klaudii Wawrzyniak za podjęcie szybkich działań i zabezpieczenie psa.
Dziękujemy panu dr Mirkowi Kuberce z Kuber-Vet Centrum Weterynaryjne za wykonanie wspaniałej pracy, dzięki której pies ma szansę na życie – jesteśmy ogromnie wdzięczni!
Wczoraj odbyła się operacja, jak możecie sobie wyobrazić, skomplikowana. Pies żyje, jest w coraz lepszym stanie, ale póki co rokowania są ostrożne. Wierzymy, że się uda. Po prostu musi… Walczymy!
„Martwiczy, zakażony, nieleczony guz ok. nasady ogona, wielkości pomarańczy z silnym obrzękiem tkanek towarzyszących. Duża bolesność i wokalizacja przy próbie badania klinicznego ww. okolicy. Intensywny gnilny zapach z otwartego guza. Powiększony, zmieniony zapalnie worek mosznowy z zapaleniem jąder. Ropne zapalenie skóry okolicy prawej pośladkowej z wykwitami skórnymi. Liczne krosty, obtarcia i powierzchowne owrzodzenia skóry.”
„Diagnoza: duży, nieleczony przynajmniej przez kilka miesięcy nadkazony, martwiczy, otwarty guz około nasady ogona z towarzyszącym zapaleniem jąder i worka mosznowego oraz ropnych zapaleniem skóry okolicy prawej pośladkowej”
3
Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt pokrywa całkowite koszty leczenia.