Kiedy słyszymy, że ktoś oddaje psa, mamy zwykle jak najgorsze myśli o tej osobie. Czasami jednak bywają sytuacje, kiedy decyzja nie jest kaprysem, a koniecznością. Tak było w przypadku Rudej. Postępującą choroba i niepełnosprawność opiekunki sprawiły, że Ruda nie mogła zostać w swoim dotychczasowym domu.
Sunia była kochana, zadbana i ogromną traumą była decyzja o znalezieniu jej nowego domu. Decyzja jednak była podjęta nie z egoistycznych pobudek, a dla dobra zwierzęcia.
Dzięki ogromnemu zaangażowaniu Dagmary Cicharskiej, Marleny Mikołajczyk i Natalii Gregier, sunia od dziś jest w nowym domu, rozpoczyna nowe życie.
Dziękujemy za wszystko co dla Rudej zrobiłyście. A suni i jej nowym opiekunom życzymy wielu wspaniałych, wspólnych chwil.